Blog o Polskim Winie

jak powstaje polska winnica

Dlaczego produkujemy wino ekologiczne?

To jest pytanie, które często zadają mi enoturyści odwiedzający naszą winnicę. Przyznam, że czasami też sobie zadaje to pytanie, bo odpowiedź wcale nie jest taka oczywista.

Z ekonomicznego punktu widzenia, produkowanie win ekologicznych w Polsce nie ma dużego sensu. Dlaczego? Dlatego, że już na dzień dobry, polskie wina – niezależnie jak zrobione –  są stosunkowo drogie, średnia cena znajduje się w przedziale 50 do 70 zł, czyli dosyć wysoko jak na wina wyprodukowane z relatywnie młodych winnic.

(więcej…)

Od Pąka do Grona w Winnicy JURA: Tydzień 3

Wyścig Ruszył! Pąki puściły! Krzysiek, sommelier z krakowskiej restauracji, sprawdza co do tej pory zrobiliśmy i jak wygląda uprawa.

“Od Pąka do Grona” tydzień 0

Mamy 6 kwietnia, chociaż wciąż kwarantanna to aż tak piękna pogoda, że człowiekowi nie chcę się wracać do miasta. Dobrze, że oficjalnie pracujemy na świeżym powietrzu! “Od Pąka do Grona” to pierwszy film z naszej serii o tym co się dzieje w naszej ekologicznej winnicy od początku do końca sezonu czyli od pękania pąków do zbioru winogron. Miłego oglądania!

Sadzić Vinifery czy Hybrydy?

Historia lubi kołem się toczyć. Po pięciu latach uprawy winorośli i trzech latach produkcji wina, wróciliśmy do punku wyjścia. Planujemy właśnie dosadzić kolejny hektar winnej latorośli i od razu nasuwa się pytanie, co sadzić?

Jak bumerang wraca dylemat, hybrydy czy vinifery? Jest to temat który poruszałem już na początku naszej drogi winiarskiej pięć lat temu tutaj; temat który zaprowadził nas z krainy czystych vinifer do krainy hybryd… i z powrotem. W końcu, posadziliśmy 80% hybryd i 20% vinifer. 

(więcej…)

Winnica ekologiczna po polsku

Często pada pytanie dlaczego zdecydowałem się na winnice ekologiczną? Co przyczyniło się do tej decyzji? Przy tym, powstało kilka mitów, które zdecydowanie warto obalić.

Dla mnie, winnica ekologiczna to był w pewnym sensie wybór oczywisty. Od lat, jako konsument, byłem zwolennikiem zdrowego odżywiania. To często oznaczało gotowanie w domu z lokalnych produktów i omijanie szerokim łukiem fast foodów. Nie ma, w moim przekonaniu, nic lepszego jak wstanie od stołu z „lekkością na żołądku” i nie mniejszą energią jak przed posiłkiem. Zdrowe odżywianie stało się stałą częścią naszej rodziny. 

(więcej…)
Scroll to top